Pierwsze trzy dni ostatnich dwóch tygodni spędziłam w domu, ciesząc się lenistwem. W zeszłym tygodniu moja klasa pojechała na wycieczkę, z której zrezygnowałam. Czas ten wykorzystałam na chodzenie na fitness, a także słodkie lenistwo. W poniedziałek pojechałam kupić podręczniki. Zajrzałam także do Robana, mając nadzieję coś znaleźć. Niestety, głód sprawił, że szybko straciłam ochotę szukać czegokolwiek, dlatego szybko wróciłam do domu. W kolejne dni oprócz siłowni, nigdzie nie wychodziłam.
Trzy dni wolne w tym tygodniu były spowodowane zwyczajnym przeziębieniem. Spędziłam je w domu, czytając lekturę i ucząc się historii. Na szczęście już doszłam do siebie i jutro wracam do szkoły. Niestety, od piątku nie wykonywałam żadnych ćwiczeń, nad czym ubolewam. Na szczęście już jutro wf, a potem w domu ćwiczenia z siostrą. A w sobotę moja ukochana Zumba <3
Jutro w mojej szkole odbędą się wybory do samorządu szkolnego, które nadzoruję. Zastanawiałam się, czy nie kandydować, ale zrezygnowałam - zbyt wielka odpowiedzialność, a poza tym nie mogłabym zagwarantować naszej szkole nic ciekawszego, niż moi ewentualni konkurenci. Głupio byłoby mi zabierać im miejsce. Poza tym niedługo matura i powinnam skupić się na 'nauce'.
Z innych zajęć, niedługo muszę zacząć szyć cosplay. Nie mam jeszcze projektu, ani kupionych materiałów - powinnam to wszystko zrobić już dawno, ale mi się po prostu nie chce. Muszę zrobić to w ten weekend. Czeka też na mnie sześć metrów kwadratowych tiulu na strój Tiulwoman.
Na chwilę obecną jednak czeka na mnie 'Granica' i podręcznik do historii. Miłego wieczoru wszystkim!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz